0

Zbawiony podczas odprawiania mszy

Świadectwo nawróconego księdza Franca Maggiotta   Jako nastolatek – członek kościoła katolickiego – uczęszczałem na uniwersytecki wydział filozoficzny i działałem w Akcji Katolickiej. Udzielałem się w kościele, życie jednak nie nabierało od tego sensu. Nie mogłem stłumić poczucia grzeszności, jakie mnie dręczyło w sercu. Dokuczało mi przeświadczenie obezsensowności życia, byłem w rozpaczy. Posiadałem wszystko, czego Read More

0

Pan mnie powołał

Świadectwo nawróconego księdza Cipriana Valdesa Jaimesa Postać w długiej czarnej bądź białej szacie kroczy ze złożonymi dłońmi i uroczystym wyrazem twarzy. To nie ,bóstwo w ludzkiej postaci” – jak mawia się w niektórych kręgach. To kapłan rzymskokatolicki, osobistość owiana mgłą tajemnicy. Ja, Cipriano Valdes Jaimes, byłem jednym z nich. Urodzony w Michoacan w Meksyku w Read More

0

Od martwej religii ku nowemu życiu w Chrystusie

Świadectwo nawróconego księdza Vincenta O’Shaughnessy’egoJeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe [2Kor 5,17]. Urodziłem się i wyrosłem w Irlandii, na gospodarstwie w West Limerick. Miłe mam wspomnienia z dzieciństwa. Jako najmłodsze z siedmiorga dzieci (trzy siostry i czterech braci) miałem mnóstwo krewnych, których Read More

0

Jasna światłość Chrystusa

Świadectwo nawróconego księdza Francisca Rodrigueza Herman Hegger przedstawia Francisca Rodrigueza: Francisco Rodriguez przyjechał do Wartburga w prowincji Velp w Holandii. W pobliskim miasteczku Eerbeek znalazł pracę. Czuł jednak, że musi bez reszty oddać się studiowaniu Biblii, jeśli później, w Hiszpanii, ma głosić bogactwo Ewangelii, które dane mu było odkryć. Nasza fundacja ,In de Rechte Straat” Read More

0

Ocalony z płomieni piekieł

Świadectwo nawróconego księdza Roberta V. Juliena Postanowiłem zostać nie jakimś tam ,zwykłym” księdzem rzymskokatolickim – postanowiłem zostać księdzem-misjonarzem. Pragnąłem dokonywać dla Boga wielkich czynów. Myślałem sobie, że misja w dalekim kraju, poznawanie dziwnego języka i dziwnych zwyczajów to wielka przygoda; podobała mi się nawet ewentualność, że mógłbym być przez Boga wybrany do cierpienia i męczeńskiej Read More

0

Obrządki, ceremonie – i spotkanie z Bogiem

Świadectwo nawróconego księdza Orlanda Moliny W bardzo młodym wieku wstąpiłem do seminarium Salezjanów, aby przygotować się do posługi kapłana. Pragnąłem zbawiać dusze i osiągnąć doskonałość. Kapłaństwo równało się w moich oczach byciu Chrystusem. Lecz gdy już zostałem kapłanem, zrozumiałem, że służę przede wszystkim interesom organizacji, w której mnóstwo jest ludzkich ambicji i egoizmu. Nie potrafiłem Read More

0

Słowo Boże przyszło mi na pomoc

Świadectwo nawróconego księdza Josepha Lulicha   Nazywam się Joseph Lulich. Z radością dzielę się z Wami tym, co w mym życiu uczyniła łaska Boża. Piszę jako człowiek już podeszły wiekiem, który większość lat przeżył jako były ksiądz. Najpierw 14 lat wiernie służyłem kościołowi rzymskiemu, potem zaś Bóg używał mnie, abym głosił Jego chwalebną Ewangelię na Read More

0

Ksiądz, który znalazł Chrystusa

Świadectwo nawróconego księdza Josepha ZachellaUrodziłem się w Wenecji 22 marca 1917 roku. Kiedy miałem dziesięć lat, posłano mnie do seminarium rzymskokatolickiego w Piacenzy, gdzie po 12 latach studiów 22 października 1939 roku przyjąłem święcenia kapłańskie. Dwa miesiące później mój przełożony kardynał R. Rossi wysłał mnie do Ameryki jako wikariusza w nowej parafii włoskojęzycznej – Matki Boskiej Read More

0

Gdybym pozostał katolikiem, nie znalazłbym Jezusa

Świadectwo nawróconego księdza Anibala Pereiry dos Reisa Sao Joaguim da Barra w brazylijskim stanie Sao Paulo to miejsce moichnarodzin. Przyszedłem na świat 9 marca 1924 roku w rodzinie głęboko katolickiej.Ojciec był Portugalczykiem i żeby nie odstawać od reszty dołączył do gronaczcicieli Matki Bożej Fatimskiej, losu i dobrego wina. Matka, Włoszka zpochodzenia, zawsze szczyciła się złotym Read More

0

Ostatnia noc w klasztorze

  Świadectwo nawróconego księdza Miguela Carvajala Była czwarta nad ranem. Włożyłem na siebie jak najwięcej ubrań, resztęrzeczy upchnąłem w walizce. Decyzja opuszczenia klasztoru była nieodwołalna.Ostrożnie uchyliłem drzwi, nie zapalając światła, bo przyłapanie na ucieczcemogłoby się dla mnie skończyć dość przykro. Udałem się w stronę kościoław miasteczku i nie wiedząc, co począć, wszedłem do środka. Przed Read More